piątek, 22 lutego 2013

Od Valixy - CD historii Fell'a

-Oooo-ziewnęłam przeciągając się. Nadszedł kolejny nudny dzień. Pobiegłam sobie nad jezioro, aby popływać. Pirokinezą podgrzałam wodę i zanurzyłam się aż do pyska. Pływałam dobre pół godziny, kiedy nagle złapał mnie skurcz. Jakoś dopłynęłam do brzegu i zaczęłam kaszleć. Chyba pójdę do jaskini... Moją uwagę przykuło coś na drugim brzegu jeziora. Przeklinając swoją ciekawość doczłapałam do tego czegoś. Okazało się, że to Fell. Nie znałam go za dobrze, ale wiedziałam, kim jest. Pochyliłam się nad nim uważnie mu się przyglądając. Ku mojemu zaskoczeniu, basior otworzył oczy.
-Eee... cześć. Jestem Fell.-zaczął nie śmiało.
-Ja jestem Valixy. Miło mi.-odpowiedziałam.
-mogłabyś ze mnie zejść?-zaproponował z irytacją.
-No tak. Przepraszam.-wymamrotałam i się zarumieniłam.
-Nic nie szkodzi.
Zapoznaliśmy się trochę. On  opowiedział mi o całym swoim dzieciństwie.
-Opowiesz mi o swoim?-zapytał z nadzieją. Poczułam nieprzyjemny ucisk w sercu. Zawsze tak mam na wspomnienie rodziców.

-Mama miała na imię Garadiel, a tata Aragorn. Miałam też dwie siostry, Glimmer i Charlie. Nikt mnie tam nie kochał. Uciekłam. To było dla mnie najlepsze rozwiązanie.-szepnęłam ze łzami w oczach.
-Coś się stało?-zapytał zatroskany.
-Nie... Tylko nie lubię mówić o rodzinie...-wymamrotałam.
-Rozumiem...-powiedział. Objął mnie ramieniem. Gdybym nie była taka przybita, prawdopodobnie bym go za takie coś spoliczkowała. Ale teraz... To coś innego. Wtuliłam się w jego sierść. Pozwoliłam, aby łzy powoli spływały po moich policzkach i znikały w jego gęstym futrze. Było mi tak dobrze...

<<Fell, tobie też się podobało?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz