sobota, 16 lutego 2013

Od Angel'y - "Własna wataha"

Uciekłam tym wstrętnym demonom. Udało mi się. Ruszyłam ile sił w łapach, bo nie chciałam by znów mnie porwali. Byłam już dorosła i musiałam pomysleć nad własną watahą. Moje rozmyślenia przerwał jakiś basior.
- Witaj - powiedział.
- Cześć - odpowiedziałam.
- Jestem Nathaniel, a ty?
- Ja Angela... - odpowiedziałam niepewnie.
- Piękne imię - powiedział.
Dotknął mojej łapy. Serce podskoczyło mi do gardła. Czo to już ten czas. Może i tak. Basior nachylił się i pocałował. Miałam motyle w brzuchu.
- Yyy... - zaczęłam kiedy się odsuną.
- Przepraszam - powiedział.
- Nie, nie. Nie oto chodzi...
- A o co ?
- Czy zechciałbyś być ze mną i mieć razem ze mną tę watahę ?
- Oczywiście  - odpowiedział wniebowziety.
Objął mnie i pocałował. Byłam szczęśliwa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz