Byłam taka szczęśliwa, jak nigdy dotąd, może Angela nie była prawdziwą mamą, ale wspaniale ją zastąpi! Mam nadzieję.
~Drugi dzień~
Czknęłam po porannym posiłku.
-Smakowało ci?
-Mhm, mmm – wymruczałam z pełnym pyszczkiem. Potem poszłam obok Mamy na obchód. Spotkała inną waderkę… Gdy ją podnosiłam poczułam ukłucie w sercu, a co jeśli ona też będzie chciała, żeby Angela została jej „mamą”? Jakoś specjalnie się na cieszyłam z tego faktu. Pod wieczór chodziłam ciut osowiała, jednak nic nie mówiłam… Mam nadzieję że się to tak nie potoczy…
~Drugi dzień~
Czknęłam po porannym posiłku.
-Smakowało ci?
-Mhm, mmm – wymruczałam z pełnym pyszczkiem. Potem poszłam obok Mamy na obchód. Spotkała inną waderkę… Gdy ją podnosiłam poczułam ukłucie w sercu, a co jeśli ona też będzie chciała, żeby Angela została jej „mamą”? Jakoś specjalnie się na cieszyłam z tego faktu. Pod wieczór chodziłam ciut osowiała, jednak nic nie mówiłam… Mam nadzieję że się to tak nie potoczy…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz